lublin lotnisko

Chciałbym przejrzec lotnisko świdnik koscielne archiwa, poczawszy odkąd tych najstarszych.
W przypadku Stortona Szabat nie odczuwał zwykłej u siebie animozji do stanu duchownego. Współczuł mu nieco natomiast był oburzony
na hierarchie koscielna za podejście, w jaki wykorzystywała tego starego człowieka, składajac na jego asystent taki tenże ciear, jaki
musiał w przeszłosci nosic normalnie pracujacy wikary. Mimo to w zastępstwie zapłaty duchowny otrzymał lecz mieszkanie.
– Wszystkie dokumenty zabrała policja – wymamrotał Storton nie wypuszczajac z zebów fajki. Wyjał ja spośród ust, miedzy wargami a
ustnikiem ciagneło sie pas sliny. – Nie wiem, gdy przyniosa je spośród powrotem. Zreszta odrobinę sie spośród nich dowiedza. Owo tylko
nudne zapiski, akta przełoonych, pastorów. Moe pan na zamku spróbowac skontaktowac sie z inspektorem Plowdenem, choc jest to
człowiek niesłychanie niebagatelny oraz troche grubianski.
– Nie mam zamiaru współpracowac spośród psy, dopóki nie wpadne w prawdziwe opały – odparł Sabat zaś take wyjał fajke. – Mimo
wszystko, uszczerbek, e Plowden ma te rejestry.
40
– Jednak nie dostał wszystkich. Nie dałem mu Ksiegi Srodowej – Storton mrugnał porozumiewawczo. – Nie pytał o nia, zaś po tym, jak
sie do mnie odnosił, nie zamierzałem mu udzielac adnych dodatkowych informacji. Nie sadze, eby w ogóle domyslał sie
istnienia tego dokumentu, przypuszczam te, e natomiast wikary kompletnie o poprzednio zapomniał.
– Ksiega Srodowa?
– Owszem, na wskroś interesujace lotnisko lublinprotokół o yciu parafii, sporzadzone z wykorzystaniem wiernych w drugiej połowie zeszłego stulecia

Comments are closed.